czwartek, 27 maja 2010
królowa małej czarnej
Aundery Hepburn - ikona kina i mody. Uwielbiam ją w "Śniadanie u Tiffany'ego" i "Rzymskich Wakacjach", a zarazem wręcz kocham za cygaretki, małą czarną, rozkloszowane spódnice, legginsy, rybaczki, koszule z kołnierzykiem, perły, apaszki, duże okulary, rękawiczki i baleriny. Prostota i szyk w jednym, a zarazem kobiecość i łobuzeria.
niedziela, 2 maja 2010
zwiewne cuda
Zwiewne sukienki Morrison. No cóż, zauroczyły mnie od pierwszego wejrzenia. Cudowne kolory, piękne fasony - czyli coś co lubię najbardziej.
Czuje się zainspirowana, bezdyskusyjnie.
niedziela, 28 lutego 2010
Wiesz, chciałabym się zachwycić, zachłysnąć, znaleźć coś, co wypełniłoby mnie od stóp do głów i po koniuszki włosów. Coś, czego mogłabym napchać sobie w kieszenie i dosypywać do herbaty. Szklana kulka, którą mogłabym delikatnie obracać w palcach, a ona mieniłaby się tysiącem barw w słońcu. Wiesz, potrzebuję ciepła, filiżanki, dłoni, albo kociego futra. Miękkości słów i ostrego zapachu farby. Potrzebuje małych fragmentów, drobnych przyjemności i magicznego kleju, dzięki któremu to wszystko zmieni się w całość...
-autor nieznany
-autor nieznany
piątek, 6 listopada 2009
sobota, 24 października 2009
Jesień razy dziesięć.
1. 2. 3. 4. - via beautefragile; 5. 7. 8. - via weheartit; 6. - via sine-qua-non; 7. - via papertissuePrzyjdzie jesień. Przyjdzie mi zwariować.
środa, 14 października 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































